Po kiego grzyba wysyłasz ten durny mailing?

Wstaję wcześnie rano, ogarniam się w toalecie, robię sobie kawę i odpalam komputer. Czytam kilka newsów, sprawdzam Fejsy, Twittery i kilka innych oraz ściągam pocztę.

I w tym momencie zaczyna się codzienny rytuał przedsiębiorcy.

Kasowanie ton absolutnie bezsensownego i niepotrzebnego spamu reklamowego.

Przyciskam regularnie „delete”, a w mojej głowie rodzi się myśl:

„Po kiego grzyba codziennie mnie wkurzasz wysyłając ten durny mailing?”

»»»

Czym jest mailing?

Dla tych jeszcze nie do końca wtajemniczonych „mailing” to forma reklamy polegająca na tym, że:

  • wykupujesz duuuużą bazę danych (np. tak z kilkaset tysięcy) przypadkowych kontaktów
  • piszesz standardowy tekst reklamowy ( „jesteśmy X i jesteśmy najlepsi, czy zgodnie z prawem chcesz otrzymać naszą ofertę?” )
  • jako efekt otrzymujesz konwersję rzędu 0,3% (3 klientów na 1000 maili) i cieszysz się, że wyszło lepiej niż ostatnio
  • wkurzasz od rana 99,7% klientów, którzy mogą połączyć negatywne uczucie z nazwą twojej firmy

Zwracam się do Ciebie: marketingowcu, prezesie, wysyłaczu mailingów:

Czy naprawdę uważasz, że wkurzanie oraz marnowanie czasu setkom tysięcy ludzi jest dobrym pomysłem na marketing??

Tak, to jest pytanie retoryczne!

Rusz głową, pomyśl logicznie, wyciągnij proste wnioski.

Wysyłanie mailingów do kupionych baz danych jest BEZ SENSU! Kropka.

»»»

Dałem nowy akapit bo musiałem trochę ochłonąć:)

Idziemy dalej bo trzeba zamienić hejta w coś bardziej pożytecznego. Zróbmy krótką analizę dlaczego tradycyjny mailing jest do kitu.

1) Masz wielką bazę ludzi, o których nic nie wiesz lub wiesz niewiele

To tak jakbyś poszedł na imprezę i podchodził do nieznajomych mówiąc „Cześć, nie znamy się, ale chcesz wziąć u nas kredyt?”

2) Przeważająca większość bazy jest niezainteresowana tym co oferujesz

To tak jakbyś podszedł do górnika ze Śląska i pytał czy chce kupić kąpielówki.

3) Wysyłasz to samo i w takiej samej  formie jak inni

To tak jakby stu sprzedawców na jednym placu sprzedawało dokładnie to samo

Przekonałem Cię już czy wymieniać dalej…?

»»»

W tym miejscu logicznym ciągiem miały być moje rady na temat tego jak:

Przestać wysyłać durny mailing i zacząć kontaktować się z ludźmi drogą mailową dużo mądrzej i skuteczniej.

Ale zróbmy to inaczej.

To Ty czytelniku napisz mi w komentarzach – jak powinien wyglądać e-mail wysłany do Ciebie od firmy, która chciałaby z Tobą współpracować?

6 thoughts on “Po kiego grzyba wysyłasz ten durny mailing?”

  1. Do mnie wiadomość powinna wyglądać konkretnie. Ile można zarobić, w jakim czasie i co trzeba zrobić 🙂

    Te reklamy o których mówisz, co są najpowszechniejsze to jeszcze nie są takie inwazyjne. Najlepsze są propozycje przystąpienia do MLM, albo co gorsza do piramid. Osoba taka pisze do mnie i nawet się nie pofatyguje aby sprawdzić kim jestem, czym się zajmuje, jakie mam doświadczenie itp.

    Inna sprawa jest gdy subskrybent dobrowolnie zapiszę się na listę. Po chwili ogarnia go jakaś zaćma i zapomina, że sam się zapisał. Później odpisuje na wiadomości oburzony, że on nie chce dostawać wiadomości. Głupota ludzka mnie czasem przeraża…

    1. Wiadomo, że mailing, który wysyłany jest do bazy subskrybentów, którzy sami zapisali się do takiego newslettera to zupełnie co innego. Inna sprawa, że tego typu mailing najczęściej jest już zdecydowanie lepszy jakościowo.

      Do mnie nie piszą goście od piramid i mlmów, ale typowego spamu reklamowego mam po 20 wiadomości dziennie… Często mam „wyzwanie” pt. „oby w gąszczu innych nie skasować tego jednego, istotnego maila”:)

  2. Mnie też zawsze denerwuje sterta bezsensownych maili przy codziennym sprawdzaniu skrzynki. Ostatnio zamiast samego kasowania, szukam też w stopce wiadomości linka do wypisania z subskrypcji.
    Faktem jest jednak, że sam jestem sobie winny. Większość mailingów to skutek uboczny rejestracji na różnego typu stronach w przeszłości 😉

    1. Cześć Filip

      Mailingi, na które się zapisaliśmy sami to oczywiście inna sprawa. Wtedy wszystko zależy od nas i w każdej chwili możemy sobie zmniejszyć ilość codziennych maili. Chyba, że firma specjalnie ukryła lub znacznie utrudniła wypisanie się z newslettera… „Uwielbiam” takie przypadki:)

  3. Co myślisz o marketing automation? Jakie są Twoje doświadczenia?
    Narzędzia marketing automation to potężne „zabawki”, które wymagają determinacji od marketerów i sprzedawców, aby właściwie zadziałać. To kolejny „młotek”, który trzeba umieć odpowiednio używać. To prawda, że jest to ultra nowoczesny „młotek”, przecież obsługuje powtarzalne czynności, zapamiętuje zestaw ruchów i potrafi po wykryciu typu materiału, dostosować rodzaj operacji i siłę uderzenia. Jednak bez dobrego operatora będzie bił na oślep, co skończy się rzuceniem go półkę i powrotem do „Excela”. Dobrze przygotowanie do wdrożenia marketing autoamtion to postawa, która zaprocentuje z czasem. Link do przewodnika do wdrożenia Mautic: https://www.mymautic.pl/aut
    Może komuś się przyda…

Skomentuj Marcin Gurtowski Cancel Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top